Przeciskałam się przez tłumy piszczących dziewczyn , które aż mdlały na widok swoich idoli.Dotarłam na miejsce i chciałam już wejść za kulisy ale jakiś gościu zatrzymał mnie.
- Jest to tylko przejście dla vip'ów ... Masz przepustkę ? - oznajmił znudzonym głosem.
- Nie ale ... Powinnam być na liście - wskazałam listę , którą trzymał w ręku.
- Nazwisko ?
- Martines ... Blaire Martines - zaczął szukać mojego nazwiska w stosie kartek.
- Przykro mi nie ma cię na liście - onajmił i pokazałam ręką drzwi.
- Jak to mnie tam nie ma ?! - krzyknęłam.
- Proszę nie krzyczeć.Po prostu cię nie ma.
- Przepraszam bardzo ale z nimi mieszkam i muszę tam wejść !
- Proszę wyjść !
- Nie ! - drugi ochroniarz złapał mnie za ręce od tyłu. - Puść mnie ! - darłam się.
- Wyprowadź ją
- Ej co tu się dzieje ? - zza drzwi wyjrzał Liam.
- Ona chce tu wejść ale nie ma wejściówki
- To Blaire proszę ją puścić - ochroniarz spojrzał na niego - No już puszczaj puszczaj - wyrwałam się z rąk faceta i ruszyłam w stronę Liasia.Weszłam do środka i ujrzałam resztę zespołu.Pomału podeszłam do nich.Nadal byłam zdenerwowana.On nie mógł mnie tak traktować.
- Dlaczego jesteś taka poważna ? - spytał Lou podchodząc do mnie.
- Mam focha na jednego z waszych ochroniarzy.
- A co się stało ?
- Nie chciał mnie wpuścić.
- Rozumiem cię.Kiedyś przebrałem się za kogoś innego i też nie chcieli mnie wpuścić.Dopiero jak się przebrałem to mnie rozpoznali.
- Aha - nadal byłam zła.
- Nie fochaj się to jest ich praca.
- No dobrze - coś w jego uśmiechu poprawiło mi humor.Od razu ja też się uśmiechnęłam.Następnie chłopaki poszli do fanów , na podpisywanie płyt , przytulanie , rozmawianie ....Zajęło to ok.2 godzin.
- Nareszcie wolni - powiedział Harold przeciągając się.
- To teraz gdzie bo mamy już wolne ? - spytał Zayn.
- A może teraz ty Blaire zadecydujesz - oznajmił Niall.
- Eee - wszyscy skupili swój wzrok na mnie.- No nie wiem.Może zakupy ...
- Eee ona to kobieta więc ma inne plany - grymasił Liam.
- Albo jakaś impreza - dokończyłam , żeby nie wyszło na to , że tylko zakupy mi w głowie.
- Tak to już lepszy pomysł - powiedział Louis.
Pojechaliśmy do domu , żeby się przebrać a następnie pojedziemy do jakiegoś klubu.Postanowiłam , że założe to link.Wymalowałam się i zeszłam na dół.Wszyscy byli już gotowi.Gdy mnie zobaczyli wstali i nie mogli oderwać ode mnie wzroku.Wspominałam wam , że mieszkanie z 5 facetami jest lekko krępujące ? Bo troszkę jest.
- Ppppp ... Pppięknie wyglądasz - oznajmił Lou drapiąc się za głowę.
- Dziękuję. Idziemy ? - spytałam ruszając w kierunku limuzyny.Ruszyli za mną i za chwilę ruszyliśmy w stronę klubu.Po 20 minutach dotarliśmy na miejsce.Widać było ,że klub jest elegancki i nowoczesny.Za ladą stał wysoki barman.Klub jak klub lubię takie zabawy.Chłopcy poszli już potańczyć a ja usiadłam obok lady na wysokim krześle.
- Podać coś ? - spytał barman o wesołym głosie.
- Może drinka. - uśmiechnęłam się.
- Jakiego ?
- Ty wybierz - miał ok.21 lat , brunet i jak już mówiłam wysoki.Wyglądał na miłego chłopaka.Po 2 minutach postawił mojego drinka obok mojej ręki.
- Dzięki - podziękowałam i napiłam się - mocny
- Ale dobry.
- No dobry dobry.
- Jestem Jack - przedstawił się.
- A ja Blaire.
- Miło mi cię poznać Blaire - oparł się o blat.
- Mi ciebie też - rozmawialiśmy tak bardzo długo a on co chwilę dawał mi nowego drinka.Nawet nie pamiętałam ile już ich wypiłam.Ok. siedmiu ? Kurcze.Zupełnie nie panowałam nad moim umysłem.
- Pójdzieś gdzieś ze mną ?
- Okej - wziął mnie za ręke.Wszystko wirowało mi przed oczami.Widziałam tylko kontury sylwetek i chodź co chwilę przecierałam oczy ten obraz pozostawał.W pewnej chwili weszliśmy do jakiegoś oświetlonego pomieszczenia bo już wszystko widziałam.On oparł mnie o ściane.
- Co ? Co ty ... ? - majaczyłam cicho. Nawet nie wiedziałam co się ze mną dzieje.
- Ładna jesteś - usłyszałam tylko.Po chwili poczułam jak pozbywa się mojej marynarki.Zrobiło mi się zimno.
- Zoo ... Zostaw mnie ! - krzyknęłam.Po policzkach spłynęła mi pojedyncza łza.Wiedziałam jak to się skończy.
- Puść ją ! - zauważyłam Lou , który odepchnął go . Jednak uratowana !
- Spokojnie spokojnie to tylko zabawa.
- Ja ci dam spokojnie - uderzył go mocno z pięści w twarz aż upadł.-Blaire nic ci nie jest ? Chodź stąd.- wyniósł mnie i ruszyliśmy w stronę wyjścia.
- Louis co jest ? - doszedł do nas Niall.
- Jest ok idźcie się bawić ja pojadę z nią do domu.
- No dobrze.
Ruszyliśmy jakimś autem a po chwili byliśmy w domu.Louis wziął mnie na ręcę i położył na dużym łóżku.NA pewno nie był to mój pokój.Ale nie interesowało mnie to.Teraz iść tylko spać.Po chwili zasnęłam.
Obudziłam się z wielkim kacem.Boże co się wczoraj stało ? Podniosłam się i spojrzałąm na zegarek.13.00.No ładnie Blaire ładnie.
- Wyspałaś się ? - usłyszałam głos Lou , który siedział obok mnie.
- Gdzie ja jestem ? - zamiast odpowiedzieć zadałam pytanie.
- U mnie w pokoju.\
- A czemu akurat tu ?
- Nie pamiętasz ? - spojrzał na mnie. - Po prostu wypiłaś za dużo a jeden koleś się do ciebie dobierał.Przyniosłem cię tu i czuwałęm całą noc.- Odwróciłam się w jego stronę.On tak samo.
- Siedziałeś tu całą noc ?
- No prawie.
- Dziękuję.Chociaż nie wiem co się stało dziękuję.Nie musiałeś tego robić
-Musiałem.Nie zostawiłbym cię tak.
- Kochany jesteś.- wtedy nastała cisza.Patrzyliśmy sobie w oczy rzez dłuższą chwilę.Co chwilę przysuwaliśmy się do siebie.Po chwili zderzyliśmy się czubkami własnych nosów.Powoli zamknęłam oczy i przechyliłam głowę.To był ten moment.
- Louis zejdź na dół ! - przerwał nam głos Zayn'a.Wstał , spojrzał na mnie smutnym wzrokiem i wyszedł.Było tak blisko.Lecz nic nie trwa wiecznie.Wstałam i pokierowałam się w stronę mojego piokoju.
No to co ? Podoba się ? Mi bardzo.Oglądaliście wczoraj Titanica ? Bo ja tak i przyznam się , że pierwszy raz.Ale ryczałam półtorej godziny.To " Jack , Jack , Jack łódź ... " Kocham/.Teraz nie wiem kiedy dodam następny rozdział bo święta.A więc moi kochani : Wesołych świąt , dużo prezentów and Happy New Your !
\
~By Olcia/
Mi tez i to bardzo
OdpowiedzUsuńmasz talent do pisania
napisz kiedyś jakąś książke
napewno kupie
szkoda że dopiero po świętach bd nowe rozdziały ; \
Nawzajem ^^
Arbuzz ja cię ukatrupię za tak piękne pisanie <3
OdpowiedzUsuńCzekaam na kolejne ;*
Już się boję ;D
Usuń