wtorek, 25 grudnia 2012

Rozdział 6 #Everything seems to be complicated

Czasem nie wiem co zrobić.Czasem podejmuję dobrą decyzję czasem złą.Tylko najgorsze jest to , że niektóre decyzje odbijają się na mnie za mocno.Załamuję się i nie chce otwierać nowego rozdziału życia , lecz jednak coś każe mi się podnieść.Wtedy to robię.Bo przecież nie można się poddać.
- Blaire śpisz ? - z zamyśleń wyrwał mnie głos Zayn'a.Podniosłam się i usiadłam na łóżku.
- Nie dopiero jedenasta.
- To dobrze. Bo wiesz ... Chciałbym porozmawiać.
- No jasne siadaj.- pokazałam gestem dłoni  , żeby usiadł.Posłusznie usiadł obok mnie - Co cię gryzie ?
- Wiesz mam taki problem z Pierre...
- Gadaj jestem dziewczyną więc ci pomogę.
- O to chodzi , że ona się chyba obraziła na mnie tylko nie wiem za co.Przecież nic nie zrobiłem.
- Dziewczyny nie fochają się za byle co.
- Może i , ale ... Co mam zrobić ?
- Wiesz ... Może kup jej kwiaty i powiedz jak bardzo ją kochasz - spojrzał na mnie swoimi czekoladowymi oczami.Nagle jego oczy zabłysły.
- Głupi - walnął się w czoło - przecież to takie łatwe a ja na to nie wpadłem.
- Nie jesteś głupi.Cieszę się , że mogłam ci pomóc.
- Dziękuję , dziękuję - przytulił mnie - Jesteś najlepszą przyjaciółką.
- Wiem Zayn - zaśmiałam się.
- Dobra to ja do niej lecę - wybiegł z pokoju.Coś poprawił mi humor.Nie miałam co ze sobą zrobić.Zawsze gdy się nudzę maluję.No to co , wyjęłam z szuflady blok oraz ołówek.Tylko co narysować ... Może portret ? Czemu nie ... Tylko zostało jeszcze jedno pytanie.Kogo ? Najbardziej lubię rysować Rose.Rose ? Boże Rose ! Zapomniałam o niej.Nie będe teraz dzwonić pewnie śpi jak to ona.Zaczęłam rysować.Postawiłam sobie jej zdjęcie i co chwilę na nie patrzyłam , żeby narysować dokładnie jej rysy twarzy.Po 10 minutach miałam narysowany już owal twarzy.Usłyszałam ciche "puk puk".
- Proszę - odpowiedziałam i zamknęłam karte w , której miałam rysunki.
- No cześć - do pokoju wparadował Harry.
- No hej - uśmiechnęłam się.
- Co to ? - spytał i pokazał na moją teczkę.
- Eee to ? Nic takiego - opatuliłam swoją teczkę.
- Pokaż to - wyrwał mi ją z rąk.
- Nie Harry ... - chciałam mu ją wyrwać.
- Boże dziewczyno przecież to jest genialne ! Trzeba pokazać to chłopakom ! - i już wybiegł z pokoju.Oczywiście ja za nim.
- Harry wracaj tu i mi ją oddaj ! - ganiałam za nim.Niestety na schodach wyglebiłam się i to tak porządnie.Poleciałam na dół.
- O moja głowa - złapałam się za nią.Bardzo mnie bolała. O co ja tak rąbnęłam? Z salonu słyszałam tylko " Boże to jest cudowne", "ale ona ma talent", "Tak jak Zayn normalnie" , " Blaire chodź tu"
- Tak bardzo bym chciała ale nie mogę - szepnęłam.Nie mogłam wstać.Bolały mnie łokieć i głowa.Ale to tak bardzo.Nigdy nie czułam gorszego bólu.Później przestało.Straciłam przytomność.
Lekko odzyskiwałam przytomność.
- Trzeba ją chyba zawieść do szpitala.
- Nie chyba nie.Nie wygląda to tak poważnie.
- No oczywiście , że nie Niall.Rozwalona głowa i zadrapanie na łokciu.To tylko małe gugu.
- Nie żartuj z tego to nie żarty.
- No nie żarty - powiedziałam cicho łapiąc się za głowe.
- Boże ty żyjesz ! - doskoczył do mnie Liam.
- A czemu miałabym nie żyć ? - usiadłam ale za chwilę się położyłam przez ból przeszywający moją głowę.
- No wiesz.Leżałaś tak godzinę z rozwaloną głową.
- No głowe właśnie czuje.
- Jak ty to zrobiłaś ?
- Nie było by tego gdyby nie Harry , który latał z moimi rysunkami.
- Hazza ! Czy tobie już do głowy coś dobiło ?!
- Nie krzycz na niego chciał dobrze.
- Ale ... Ale.
- Ale ale ja wstaje  - wstałam . Ból już ustępował.
- Masz leżeć. - zatrzymał mnie Louis.
- Ale nie muszę.
- Musisz.
- Nie muszę dobrze się czuję.
- No nie wiem nie wiemn.
- A ja wiem.Muszę zadzwonić do Rose. - poszłam do swojego pokoju.Wcześniej leżałam w salonie.Wzięłam telefon i wybrałam jej numer.

Rozdział 6 już jest ! Taki tam sobie.

                                                                                                                                    ~By Olcia.

2 komentarze:

  1. Kiedy dodasz 7 ? bardzo prosimy :3 dodaj dzis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj niestety nie dodam ale jutro zapewne tak :)

      Usuń