sobota, 19 stycznia 2013

Rozdział 16# What is love ?

Co to wogòle jest miłość ? Czy ktoś kiedyś zadał sobie to pytanie ? Może jest to więź, ktòrej nie da się zerwać ? A może zauroczenie, ktòre po pewnych czasie zamienia się w głębokie uczucie ? Rozwiązań jest wiele, ale każdy powinien wiedzieć co czuje do drugiej osoby. Bo zdradzić można tylko sercem. Cieszę się, że jestem otoczona ludźmi, którzy dali mi wiele do myślenia. Na przykład mój tata. Chociaż nie ma go już ze mną, zawsze czuję, że stoi obok mnie i pilnuję. Jakbym była jeszcze małym dzieckiem, ktòre trzeba pilnować. Zawsze będę pamiętać jego słowa - Nie łatwo jest znaleźć szczęście w sobie, ale nie można go znaleźć nigdzie indziej - Zawsze powtarzał mi to, gdy traciłam nadzieję. Albo mama. Ta opiekuńcza osoba, ktòra pragnie mojego szczęścia - Chcesz być szczęśliwa - pozwòl, by inni byli z tobą szczęśliwi-. I wiem, że muszę się tej zasady trzymać.
- Nie, nie płacz teraz - wyszeptałam do siebie, gdy poczułam łzę na policzku. Szybko ją otarłam, żeby nikt jej nie zobaczył. W takiej chwili...
- Muszę się przejść- uświadomiłam sobie. Wyszłam z pokoju i pokierowałam w stronę drzwi. Założyłam swoje bordowe kozaki ( ktòre dostałam od Harry'ego na urodziny ) i już chciałam założyć płaszcz, lecz poczułam czyjąś rękę na ramieniu. Odwróciłam się i zobaczyłam twarz Lou.
- Gdzie uciekasz ? Za niedługo będziemy jechać na festiwal.
- Tak idę się przejść. Będę za godzinkę.
- Okay. To będziemy czekać.
- Spokojnie, niedługo wròcę- cmoknęłam go w policzek i wyszłam. Ruszyłam w stronę swojego ulubionego parku, w ktòrym mogłabym się odprężyć. Usiadłam na ławce i zaczełam bawić się liśmi.
- Przepraszam. - przede mną stała szatynka o pięknych, błękitnych oczach, ubrana w skòrzaną kurtkę i dżinsy- Mogłabym się dosiąść ?
- Oczywiście - posunęłam się by dziewczyna mogła spokojnie usiąść.
- Tak w ogòle to jestem Amy - przedstawiła mi się i podała rękę.
- A ja Blaire. Miło mi cię poznać- uścisnęłam jej zimną dłoń- Nareszcie kogoś poznałam.
- Nie jesteś z tąd ?
- Nie jestem z Irlandii. Jesteś pierwszą osobą, ktòrą tu poznałam oprócz takiej piątki chłopaków.
- Jak chcesz mogę cię oprowadzić- zaproponowała uśmiechając się. Skutkiem tego uśmiechu, były prześliczne dołeczki w jej policzkach. Przez to zobaczyłam w niej Harry'ego.
- Nie dziękuję. Już znam to miasto. Wydaję mi się jakbym już cię widziała.
- Wiesz mam 17 lat i jestem wolontariuszką. Często jestem na akcjach, pomocy dla zwierząt. Kocham je.
- Ja w Irlandii mam psa. Cocker Spaniel'a.
- Ja mam kotke Nestii. Gdzie mieszkasz ? Chodzi mi o Londyn.
- Mieszkam z chłopakami.- w jej oczach widać było zdziwienie.
- Z chłopakami ?
- Tak. Z takim zespołem - powinnam ugryść się w język. Teraz jak się spyta o nazwe to chyba po mnie.
- A z jakim ? - tak jak myślałam.
- Nie wiem czy znasz. One direction.
- Coś słyszałam. Moja siostra jest ich fanką, ale za bardzo za nimi nie przepadam- Fiuuu - Ale jesteś ich menagerką czy coś ?
- Nie... Wygrałam konkurs i mieszkam z nimi przez jakiś czaa.
- No chyba, że tak. Widzisz tamtą scenę ? - pokazała ręką na wielką arenę.- Dzisiaj jest tam festiwal. Idziesz ?
- Tak - to pewnie o to chodziło Lou- Chyba  tak.
- Ale chyba będzie kròtki. Szukają jeszcze paru osòb na ten koncert. Wiesz ochotnicy. Bo to jest taki konkurs talentów- Hmm... A jakbym wzięła w nim udział ? Wszyscy mòwią, że ładnie śpiewam. Nawet mama, ktòra nie często mnie tak chwali. Mogłabym spròbować. Kiedyś chciałam nawet zacząć karierę muzyczną, ale... To już było dawno.
- O ktòrej jest ten pokaz ?
- Zaczyna się o 18. Czyli za pòłtorej godziny.
- A jakbym wzięła udział ?
- Umiesz śpiewać ? - w jej oczach zauważyłam iskierki radości. Widać, że jest optymistką.
- Tak trochę.
- Zgłoś się! Chodź jeszcze można.
- No nie wiem.
- Chodź. Napewno wyjdziesz wspaniale.
- No dobrze - odpowiedziałam po chwili zastanowienia.
- No to chodź- złapała mnie za rękę i pociągnęła.
- Spokojnie nie nadążam- pròbowałam biegnąc jej tempem.
- To tu - stanęliśmy przed jakąś ladą za, ktòrą siedział jakiś pan.
- Dzień dobry - zaczęła Amy. Meżczyzna spojrzał na nas spod swoich okularów.
- Dzień dobry. Mogę w czymś pomóc ?- Amy dała mi znak, żebym zaczęła.
- Ja... Chciałam się jeszcze zgłosić- wydusiłam. Facet uśmiechnął się.
- Ma pani szczęście bo zostało jedno miejsce. Po prosze o dane.Nazwisko.
- Blaire Martines.
- Lat ?
- Dziewiętnaście.
- Numer telefonu ? - podałam mu numer telefonu. Po rejestracji oznajmił mi plan działania.
- O godzinie 19 idzie pani do garderoby, ktòra jest obok tego filaru. Tam się pani przebiera i tak dalej. O godzinie 20 pani ma występ.
- Jasne.
- Tylko jaką piosenke pani zaśpiewa ? - i to był problem. Co ja miałam zaśpiewać ? Trudno wybiore tą, ktòrą znam najlepiej.
- Taylor Swift - I knew you were trouble.
- Dobrze, dziękuję.
- Dobry wybòr - powiedziała Amy gdy odeszłyśmy.
- Dzięki. Wiesz co chodź do mnie pomożesz wybrać mi coś.
- Nie będę się wpraszać.
- Idziesz - skarciłam ją wzrokiem.
- No dobrze - po 10 minutach byliśmy w domu. Miałam pòł godziny.
- No jesteś...- oznajmił Harry, lecz nie dokończył.
- Taak. A więc tak chłopaki to jest Amy, pomoże mi przy...- wolę,żeby nie wiedzieli co zaplanowałam- No... Dobra chodź- pociagnęłam ją. Miny chłopaków. Bezcenne.
- Masz tu szafe i pomòż.- trochę w niej szperała aż wyciągnęła granatową bluzkę i długi szary sweter.
- Tak to może być.. Poczekaj przebiore się.- przebrałam się i za chwilę pokazałam się Amy.
- Wyglądasz bosko.
- Dziękuję. Chodź bo się spòźnimy.- zeszłyśmy na dół.
- Zaraz się spòźnimy. - oznajmił Niall.
- To idźcie. Spotkamy się jakoś. Amy później do was przyjdzie.
- Taak przyjdę - oznajmiła.
- Ok to chodź.- wyszliśmy.
- Ja pójdę do garderoby a ty znajdziesz chłopakòw i pòjdziesz do nich.
- Ale ja się wstydze.
- Spokojnie oni są bardzo mili.- stanęłyśmy obok filaru.- Dobra leć ich znaleźć.
- Jasne - Weszłam do garderoby.Nie było aż tak dużo uczestników. Tylko dwòch chłopaków i reszta dziewczyn. Ja byłam przed ostatnia. Dobiegła godzina 20. Tak to teraz. Moje imię zostało już wypowiedziane. Powoli postawiłam pierwsze kroki na scene.

Emocje, emocje. Pozdrawiam xx
                                              ~ By Olcia.

2 komentarze:

  1. Yhm... Fajne naprawdę. Czekam na następny.
    Marija Tomlinson

    OdpowiedzUsuń
  2. Super * _____ * nmg sie doczekac następnego < 3 ; 3

    OdpowiedzUsuń