czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 18 #Come on and so it did not come out

Godzina 1.00
Siedziałam na zimnych kafelkach balkonu. Nie mogłam zasnąć. W mojej głowie krążyło wiele myśli. Czemu Rose nic mi nie powiedziała ? Może jeszcze coś przede mną ukrywa ? A nad jednym pytaniem rozmyślałam cały czas. Czemu ja w ogóle tu siedze ? Przecież mogę iść do łóźka, tam jest cieplej. Wstałam i otworzyłam drzwi od balkonu. Weszłam do środka i od razu zrobiło mi się cieplej. Zdecydowanie wolałam być tu w pokoju niż na balkonie. Tam jest za zimno. Chciałam zobaczyć na telefonie, która godzina, lecz przez odrętwienie w palcach wypadł mi z ręki. Szybko go podniosłam nie chciałam zbudzić reszty domowników. Usiadłam na brzegu łóźka zastanawiając się co zrobić. Na korytarzu usłyszałam czyjeś kroki. To pewnie jednak kogoś obudziłam.Ktoś zapukał do pokoju. Wstałam, żeby otworzyć. W drzwiach stał Louis w samych bokserkach i białą, pogniecioną bluzką na torsie. Miał lekkie wory pod oczami.
- Nie możesz spać ? - spytał przecierając oczy.Kiwnęłam głową na "nie".- Jak chcesz mogę się położyć z tobą.- zaproponował. Tak, przydałoby mi się trochę ciepła.
- Bardzo chętnie.- wszedł do pokoju. Położyłam się na łóżku, a on obok mnie. Przytulił mnie od tyłu.
- Boże, jaka ty jesteś zimna.- przytulił mnie mocniej. Podobało mi się to. Był taki ciepły.W końcu zasnęłam.
Rano Godzina 9.33
Powoli otworzyłam oczy. Na żółtą ścianę, padały promienie światła. Próbowałam ręką wymacać Louis'a. Jednak jest, dotknęłam jego brzucha.Odwróciłam się. Spał na plecach, a ręka wyślizgnęła mu się i opadała poza łóźko.Wyglądał tak słodko, kiedy spał. Chyba będę musiała częściej hałasować.Powoli wstałam z kanapy, żeby nie zbudzić pana Tomlinson'a. Weszłam do łazienki. Poczułam, iż mam lekki katar."No to się doigrałam"- pomyślałam. Pewnie będę chora, a wzasadzie już jestem.Wysmarkałam nos i wyrzuciłam chusteczkę do nosa. Gdy wyszłam Lou jeszcze spał tylko, że przesunął się na bok.Wzięłam ubrania z szafy i szybko się ubrałam <link> i popędziłam na dół. Po drodze na szybko założyłam bandame na włosy. Wszyscy siedzieli na kanapie i oglądali "Idola".



- O mój ulubiony serial.- usiadłam na kanapie obok Harry'ego.
- Ale ładnie wyglądasz ! - powiedział Niall. Mogę zrobić ci zdjęcie ? Tak na pamiątke ?
- Jasne- uśmiechnęłam się, a on zrobił mi zdjęcie.-Pokaż.- pokazał mi zdjęcie.

 
- Ładnie wyszłaś - oznajmił Niall.
- Dzięki.- powróciliśmy do oglądania serialu.
- A gdzie Lou ? - spytał Liam.
- Jeszcze śpi.- odpowiedziałam. Zaczęło burczeć mi w brzuchu. Wstałam i powędrowałam do kuchni. Zajrzałam do lodówki.Po chwili stanął obok mnie Zayn
- Wiem co wczoraj robiłaś- oznajmił i oprał się ręką o blat.
- Czyli ? - wyjęłam bułkę, masło i ser i zaczęłam robić sobie kanapke.
- Siedziałaś na balkonie. - założył ręcę na pierś.
- A co w tym takiego złego ? - zaczęłam jeść kanapke.
- O północy. Na ziemi.
- To znaczy, że ty też wparwdzie byłeś na balkonie.
- Musiałem zapalić. A ty nie palisz to znaczy, że coś jest nie tak.
- Jest wszystko w porządku. Nie musisz się zadręczać.
- Coś jest nie tak. Mnie nie oszukasz- złapał mnie za ręcę.
- Naprawdę... Jest wszystko okay. Musiałam zaczerpnąć świeżego powietrza.
- Blaire- pociągnęłam nosek- Przez to twoje powietrze dostałaś kataru.
- Takiego lekkiego. Ale jest okay. Proszę Zayn, nie mam ochoty rozmawiać na ten temat.
- Jak sobie chcesz- po czym odszedł. Dojadłąm swoje śniadanie i wróciłam do chłopaków. Po chwili po schodach zszedł Louis. Już ubrany.
- Stary wyglądasz jak jakiś hot-dog zmartretowany przez jakiegoś tira- powiedział Niall.
- Serio ? Nawet nie widziałem się w lustrze.- usiadł na fotelu.
- Ej chłopaki- zaczął Harry- Zapomniałem wam o czymś powiedzieć.
- Mów.
- No bo jutro są urodziny Eda nie ?
- No i o co chodzi ?
- Zapomniałem wam powiedzieć, że... Ed zaprosił nas dzisiaj na imprezkę z okazji tych jego urodzin.
- Hazz ty chyba musisz brać jakieś tabletki na pamięć!
- No zapomniałem... Soory no.
- Na którą ?
- Dwudziesta.
- Dobra może zdążymy.
- A kto to ten Ed ? - spytałam. Nie miałam pojęcia kto to w ogóle jest.
- To taki nasz przyjaciel. Jest piosenkarzem. Dał nam pare piosenek.- uświadomił Liam.
- Fajnie. A ja też mogę iść ?
- Jeszcze pytasz- zadrwił Louis- Oczywiście, że możesz. Nawet musisz.
-To fajnie- Tak mijały sekundy, minuty, godziny... Niall poszedł z Harry'm na zakupy, Liam z Louis'em pozałatwiać sprawy a Zayn... Wiem, że gdzieś poszedł. Ze względu na nudy, postanowiłam zmienić swój dzwonek telefonu. Szukałam, szukałam aż ustawiłam ten utwór.

    Po tym zaczęłam się nudzić. Wielki dom i jedna osoba. Właśnie. Przecież nie znam wszystkich pokoi. Mogłabym pozwiedzać dom. Wstałam z łóżka i wyszłam z pokoju. Po lewej strony były dwa pokoje, które już znam i schody na dół. Po prawe pokój Zayn'a, Liam'a i Niall'a.Oraz schody, które prowadzą na górę. No co, ruszyłam w ich stronę.Weszłam po nich, a moim oczom ukazały się następne drzwi. Trzy.Weszłam do pierwszych.
- Serio ?! - moim oczom ukazał się "pokój zabaw". Bilard, gry komputerowe, z-box i inne duperele. Ale widać było, że nikt dawno tu nie zaglądał. Na wszystkich meblach widać było kurz.No cóż wyszłam i weszłam do następnych.
- No nie jeszcze lepiej ! - serio ?! Jacuzzi z basenem ?! Jak oni mogli nie powiedzieć mi o tym ! Przecież to jest marzenie każdej kobiety. Już chwyciłam klamke do trzecich drzwi, ale usłyszałam trzask drzwi. Widać ktoś przeszkodzi mi w otwarciu tych drzwi. Szybko zeszłam na dół by nikt nie wiedział, że tam byłam.
Godzina 19.00
Za chwilę wychodzimy na imprezę.Będzie fajnie. Tak myślę. Szybko ubrałam się w tą sukienkę.

 
Ładnie wyglądam.Może być- pomyślałam.Zeszłam na dół do reszty. Czekali tylko na mnie i na Harry'ego.Teraz tylko na Harry'ego.Po chwili zszedł. Wyszliśmy w kierunku samochodu. Chłopaki kłócili się kto będzie prowadził i kto gdzie usiądzie, więc ja zaproponowałam, że to ja pojade.Tak wiem dziwne.Ale prawko mam.


Dam wam jeszce dwa obrazki, które lubię.


                                                                                                                                                    
Heh. Do następnego.
                                                                                                                                                    ~By Olcia.

1 komentarz:

  1. Fajny bardzo a to z Lousiem w nocy EXTRA. Czekam a następny.
    Marija Tomlinson

    OdpowiedzUsuń